Współpraca z Joanną i Maurem od początku była niecodzienna. To nic, że pierwsze nasze spotkanie “na żywo” było dopiero dzień przed ślubem, na sesję w plenerze mieliśmy dosłownie chwilę a zdjęcia po prostu mieliśmy wysłać pocztą gdyż Nowożeńcy zamieszkują za polską granicą. Oprócz tego miejsca które sobie “wybraliśmy” na plener były niedostępne ze względu na jeden z wielu biegów ulicznych organizowanych w tym czasie w Warszawie oraz nieodłączne remonty. Tak więc poszliśmy na pełen “spontan”, ale na szczęście magia stałoogniskowych obiektywów zrekompensowała niedostępność miejsc i niedostatek czasu. Szczerze mówiąc oprócz efektów naszej pracy zaskoczył nas list od Nowożeńców który wysłali do nas tuż po otrzymaniu paczki ze zdjęciami. Oto on:
Witaj Dominiko i Jakubie, otrzymaliśmy zdjęcia i jesteśmy nimi zachwyceni. Chylimy czoła przed Wami. Brak nam słów aby oddać ich piękno. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy, że byliście z nami w tym wyjątkowym dniu. Nawet mój mąż fotograf – amator jest bardzo zadowolony i to mało powiedziane. Cudownie jak ludzie rozwijają swoje pasje, oby tak dalej… (…) Będziemy Was szczerze polecali swoim znajomym i może jeszcze kiedyś przy innej okazji np. chrzcin naszych przyszłych dzieci uda nam się znowu współpracować.
Serdecznie pozdrawiamy,
Asia i Mauro
Dla takich słów warto pracować.