W okresie “przedsezonowym” wolnego czasu jest całe mnóstwo. W takim czasie dla osoby “pozytywnie zakręconej fotografią” - a tak określili nas Joanna i Tomek, z którymi w sobotę dogadywaliśmy szczegóły naszej współpracy - każdy pretekst aby wyskoczyć na plener jest dobry. Doskonałym pretekstem był test nowego nabytku, upragnionego teleobiektywu, który oprócz ślubnego będzie miał też rekreacyjno - hobbystyczne wykorzystanie. Test ten odbył się na lotnisku Okęcie w Warszawie, a potwierdzeniem tego faktu niech będzie zdjęcie zamieszczone poniżej.

Test nowego obiektywu

Ciesze się, że masz wkońcu upragnionego białaska :* Niedługo ja dostanę swoją fishkę i będziemy oba szcześliwe :D
Twój fiszek już za chwilę będzie u Pana kuriera – a gdy już do nas trafi szybko pochwalimy się na blogu jego przewspaniałymi możliwościami. Ciężko będzie go nienadużywać – ostrzegał mnie przed tym na warsztatach Adam Trzcionka – bo przecież te krzywizny są cudowne. :)