Spotkania z przyjaciółmi to pokarm dla duszy i duża dawka energii na nastepne dni :D
Przy akompaniamencie Jim’iego B. i jego ulubienicy – Coli (zwanych czarnym dobrym) można doskonale rozwinąć wenę fotograficzną i otworzyć się na nieznane :D.
Jesteśmy też dumni z Bacia, że w właśnie dzięki sprzyjającemu spotkaniu mógł pokonać swój lęk przed jazdą windą.
Jeśli chodzi natomiast o fotograficzne aspekty spotkania to Jakub miał okazję poznać bardzo sympatyczny aparacik – Fuji S3 pro, a Bartek zaraził się fiszajowymi zniekształceniami za pomocą gmachu Politechniki Warszawskiej.
Oczywiście ten ważny moment jak i pozostałe przedstawiamy poniżej :)

Monika

Monika i Baciu na Politechnice

Baciu w windzie

Monika

Jim B. vel nigdy nie zadzieraj z "czarnym dobrym"