logo

Archiwum: Maj 2009

Mówisz i masz

Jakub (29/05/2009)

Wczoraj zostałem poproszony by zostac ojcem chrzestnym małego Oskara. Nigdy nie byłem ojcem chrzestnym ale lekko usiadłem gdy Zhanna i Piotr zakomunikowali mi że chrzest bedzie w cerkwii. Co piekniejsze odbedzie sie w Warszawie w uroczej cerkiewce na ulicy Wolskiej. Dopiero co była mowa na tym blogu o uroczystośich w cerkwii a tu… jak to mawiają “mówisz i masz” :D

Oskar

Oskar

Czasem słońce, czasem deszcz

Jakub (24/05/2009)

Właśnie wróciliśmy ze wspaniałej imprezy, na którą zostaliśmy zaproszeni jako fotografowie przez Iwonę i Radka. Weekend zaczął się w piątek, kiedy to dotarliśmy do Sokołowa Podlaskiego. Cały czas zastanawiam się dlaczego podlaski, skoro jest na mazowszu. Może ktoś wie? ;)

Ale wracając do tematu. Dotarliśmy do Sokołowa i w tym momencie z pochmurnego dotąd nieba lunęło… Padało z przerwami przez cały wieczór który spędziliśmy z Iwoną i Radkiem oraz czworgiem Drużb w klimatycznej knajpce “Oliwka”. Padało oraz groźnie grzmiało przez całą noc, padało przed południem – w trakcie przygotowań u kosmetyczki i fryzjera, padało po południu… I gdy nadszedł czas błogosławieństwa… zza chmur wyjrzało piękne popołudniowe słońce i świeciło Młodym do samego wieczora. :)

Późnym wieczorem odprowadziłem Dominikę do hotelu i sam już wróciłem aby fotografować oczepiny. I wtedy to doświadczyłem czegoś niesamowitego! Zostałem totalnie zaskoczony i powiem szczerze, nigdy dotąd coś takiego mnie nie spotkało. Wyciągnięto mnie zza mojego stolika, posadzono między Parą Młodą i poczęstowano gorzałką. :D

Dlategoż wykorzystując moment chciałem bardzo, ale to bardzo podzękować za miło spędzony wieczór i gorąco pozdrowić Parę Młodą – Iwonę i Radka zwanego Oskarem, oraz Drużbów (w porządku alfabetycznym): Andrzeja, Annę, Dorotę oraz Piotra. ;)  Mam nadzieję że będziemy mieli jeszcze okazję oraz sposobność aby wspólnie spotkać się na innym weselu. :)

Cały reportaż z tej wspaniałej uroczystości już niebawem a Wam przedstawiam motyw który do niedawna był motywem przewodnim w mojej fotografii.

Sokołów Podlaski PKP

Sokołów Podlaski PKP

Niezależność

Jakub (19/05/2009)

Słuchajcie Kochani, Dominika jak to prawdziwe Kobiety mają w zwyczaju stwierdziła że nie chce z kimś dzielić się ani galerią, ani blogiem. Chce czuć swoją niezależność. :) Tak więc teraz Dominika ma swój blog – http://zarembscy.blogspot.com – na którym będzie opisywała nasze wspaniałe Pary Młode, oraz swoją galerię – http://zarembscy.pl. Blog już działa a nad galerią prace trwają. :)

Najprawdopodobniej skończy się tak, że oboje będziemy pisać i tu, i tam. :)

Niedzielę Wielkanocną (oraz oczywiście część Śmigusa Dyngusa) spędziliśmy w uroczym towarzystwie Kingi i Sebastiana. Ślub odbył się w Kościele Świętej Anny na warszawskiej Starówce. Mieliśmy dużego stresa, byliśmy wręcz pogodzeni z faktem iż pierwsza sesja w sezonie będzie falstartem, gdyż Młodzi… wdali się w ostrą wymianę zdań z księdzem bo ten źle zanotował godzinę rozpoczęcia ceremonii.. Skoro tak, to pewnie ten ksiądz nas z kościoła wyrzuci, bo przecież każdemu wiadomo że to on w kościele rządzi, i pomimo tego iż oboje mamy “papiery z kurii” zezwalające podczas mszy fotografować, to ostatnie słowo należy zawsze do księdza. Sprawa niełatwa, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Pełni obaw udaliśmy sie jak zawsze przed ceremonią na zakrystię i okazało się że ksiądz nie ma nic przeciwko naszej obecności na celebrowanym przez niego Ślubie. Tylko kamerzyści mieli pecha – nie przyszli się przedstawić i w momencie kiedy wkroczyli do akcji, ksiądz się zatrzymał, popatrzył na nich i zapytał jak to się stało że jest ich tylu, a on nic o tym nie wie… ;)

Był to dla nas pierwszy Ślub w tym roku, więc z “pewną taką nieśmiałością” przystąpiliśmy do pracy. Przed reportażem byliśmy bardzo ciekawi jak w boju sprawdzą się nasze nowe nabytki sprzętowe oraz w jakim stopniu umiejętność obróbki zdjęć przekazana na warsztatach poprawi efekt końcowy. Oczywiście – pisząc nieśmiało – spodziewaliśmy się poprawy, ale efekt końcowy przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Poniżej mała próbka zdjęć. Więcej pojawi się wkrótce – w naszej głównej galerii.

1

1

2

2

3

3

4

4

5

5

6

6

7

7

8

8

9

9

10

10

11

11

12

12

13

13

14

14

15

15

16

16

17

17

18

18

19

19

Podlasie

Jakub (2/05/2009)

Poniżej przedstawiamy kilka zdjęć z piątkowo-weekendowego wypadu na Podlasie. Zdjęcia monotemayczne, ale podczas naszej samochodowej wędrówki jedno miejsce urzekło mnie najbardziej swym klimatem – Grabarka.

A samo Podlasie… Kraina piękna. A wyjazd oprócz estetycznych dostarczył nam również mocniejszych wrażeń. Otóż jadąc w poszukiwaniu zaginionej w lesie cerkwi zakopaliśmy nasz samochód po osie w piachu. :) I tylko dzięki uprzejmości patrolu Straży Granicznej i ciągnika bardzo uprzejmego mieszkańca pobliskiej wioski udało nam się stamtąd wygrzebać. Gorąco Panów pozdrawiamy i dziękujemy za pomoc! :)

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka - nasz krzyżyk zostawiony w intencji

Grabarka - nasz krzyżyk zostawiony w intencji

Koterka

Koterka

bonus: Zakopany środek lokomocji

bonus: Zakopany środek lokomocji