Aby omówić szczegóły ważnego dnia Martyny i Roberta, umówiliśmy się w McDonalds’ie. Już po przybyciu na miejsce okazało się, że cały McDonald’s oblegany jest przez wygłodniałą wycieczkę dzieci. Sami rozumiecie, że w takich warunkach conajwyżej można się do siebie pousmiechać, a nie omawiać szczegóły naszej współpracy. Zaprosiliśmy więc przyszłą Parę Młodą na tylne siedzenie naszego samochodu i w tych intymnych warunkach omówliśmy co, gdzie i jak. :)
A tego pięknego dnia jak na życzenie: słońce przebiło się przez chmury, humory dopisywały a radości, szczęścia i toastów za zdrowie Pary Młodej nie było końca.

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30





































