No i znów zostałem przyłapany podczas pracy :D Tym razem akcja odbywała się na cudnym Pojezierzu Brodnickim… Jak to jest, że Domi złapie i fajne kadry z przygotowań Panny Młodej i mnie w robocie ??

Akcja, akcja, akcja... w Rypinie
PS. Robota była trudna bo to był najciemniejszy kościół w naszej karierze. Zero okien, same ciemne witraże, a ksiądz chyba z oszczędności zapalił tylko dwa z czterech żyrandoli. Mam nadzieję, że mimo to efekt będzie imponujący. Tymczasem zabieram się za zaległości więc historię Agi i Tomka opiszę za jakiś czas. :)
