Tytuł banalny ale doskonale pamiętam opowieść Magdy i Przemka z naszego pierwszego spotkania. Opowieść o tym jak się poznali i jak pokochali. Zielony i pomarańczowy to kolory grup, w jakich Ci młodzi pieszo szli w pielgrzymce dziesiątki kilometrów, w dla siebie znanych intencjach. A ja sobie dopowiedziałem że intencją była ta jedyna miłość jaka zdarza nam się raz w życiu.
Dom, w którym zostaliśmy ugoszczeni, jest właśnie takim do jakiego chce się wracać z dalekich podróży. Pełen bliskich osób, miłości, rodziny.
I gdy w ostatni poniedziałek spotkaliśmy się w miejscu naszych stałych spotkań z Młodymi aby oddać materiał, aż żal było się rozstawać.
Poniżej tradycyjnie przedstawiam kilka ujęć z tego ważnego dnia.

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

32

33

34

35

36

37

38

39

40

41
Gorąco pozdrawiam Magdę i Przemka. Liczę, że nasze ostatnie spotkanie nie będzie ostatnim. :)

Zdjęcie 7 i 8 świetne,całość bardzo fajna.
calosciowka bdb, na wysokim poziomie, az trudno wylowic faworyta :)