logo

Rypin, koniec sierpnia, wspaniała uroczystość Agnieszki i Tomka. Jednocześnie był to ostatni ślub w tym sezonie, na którym fotografowaliśmy razem z Dominiką.

Piękny, drewniany kościółek oczarował nas z zewnątrz. Niestety, czar prysł po wejściu do środka… Jedynymi otworami przez które wpadało światło słonecznego wtedy dnia były drzwi, a na domiar złego złośliwy chyba ksiądz zapalił jedynie dwa z czterech żyrandoli… Ciemno… Pomyśleliśmy: Niezły sprawdzian dla fotografa. No nic… ISO na maxa, przysłony na wartości minimalne i do dzieła…

Poniżej kilka zdjęć z tego magicznego dnia.

PS: Cieszymy się, że już w lutym zaczynamy kolejny sezon. I znów będziemy we dwoje.

Fotografia ślubna RypinFotografia ślubna RypinFotografia ślubna RypinFotografia ślubna RypinFotografia ślubna RypinFotografia ślubna RypinZdjęcia ślubne BrodnicaFotografia ślubna BrodnicaZdjęcia ślubne BrodnicaZdjęcia ślubne BrodnicaZdjęcia ślubne Dominika i Jakub ZarembscyZdjęcia ślubne Dominika i Jakub ZarembscyFotograf WarszawaFotografiaZdjęcia ślubneFotografia ślubna - Metro WarszawskieFotografia ślubna - Metro Warszawskie

  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Yahoo! Bookmarks
  • Facebook
  • Gwar
  • Live
  • MySpace
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • RSS

4 komentarze do wpisu “O oknach których nie było i żyrandolach które nie świeciły…”

  1. woo mówi:

    Szacun za kościół, jajako lajkonik nie widzę tych problemów ze światłem na zdjęciach.
    Czerwień z metra jest zajebiaszcza
    37 na okładkę żurnala mody ślubnej
    a 34 miałem ochotę wykadrować od ucha do ucha, albo przyciąć do widescreen’a, ale się rozmyśłiłem…

  2. http://studiofoto.net.pl/blog/wp-content/uploads/2009/11/16.jpg – kapitalna kolorystyka

    No i sesja w metrze bardzo udana… rybie się sprawdziło w 100%

  3. świetny materiał a klatka ze schodami pod słońce rewelacja!
    pozdro

  4. Za metro powinniście dostać oscara, czy innego nobla :)

Twój komentarz