Dziś chciałbym zaprezentować wspaniałą parę, Martę i Guy’a, których uroczystość miałem okazję fotografować w ostatnią sobotę listopada 2009.
Dzięki nim po raz pierwszy byłem uczestnikiem ślubu udzielanego w dwóch językach – gdyż Guy jest Belgiem – a także wspaniałego wesela na którym oprócz tradycyjnych polskich zabaw tanecznych miałem okazję podziwiać taki fajny belgijski taniec angażujący wszystkich na sali. Aż nóżka sama chodziła… Tylko nazwa wyleciała z głowy, ale tu mam nadzieję że pomożecie. :)
Nie ukrywam, że fajnie byłoby kiedyś zrobić reportaż w Belgii, a tymczasem zapraszam do obejrzenia kadrów z tej wyjątkowej uroczystości. :)
























Ale dawno u Was nie byłem a tu i Blog nowy i świetne zdjęcia. Pozdrawiam
Super materiał! Jestem pod wrażeniem… z głową i obróbka na świetnym poziomie
Mega przyjemny reportaż !! Postprocess na 6.. !!
Super połapane kadry.