19-21 luty 2010, Wrocław. Miejsce w którym skondensowała się wybuchowa mieszanka wiedzy, osobowości, radości, spontaniczności… Niesamowici ludzie, niezapomniane trzy dni i zbyt szybko upływający czas – tak w kilku słowach można opisać to, co się tam działo.
Kochani, na następny zlot dojadę zawsze i wszędzie, choćby do Belfastu, Martin!
Poniżej kilka totalnie reporterskich klatek.












grupówa rullez :)..
hehehe
czasem tak sobię myślę, że bycie wśród fotografów to w niektórych sytuacjach wcale nie tak dobra rzecz
zdjęcia kul
świetne!! 14mm rzadzi :D
Fajne zdjęcia i Martin jaki szczuplutki ;)
Ha, a Marek wygląda za to jak by miał szczudła, a nie nogi. Zarębski o mało co, a by mnie złapał za rękę i bym spadł z krzesła, dobrze że nie było niskopiennych żyrandoli, bo trzeba by mnie było ściągać. Ehhh taka impreza była :-D
Impreza była zawodowa. :) Panowie, do następnego razu!
świetnie połapane:D dzięki Jakub za mega imprezę!! do następnego !;)
Zabawa była przednia:D