Myślałam że ten wpis pójdzie mi najszybciej a tymczasem po raz kolejny kasuje to co napisałam bo albo zbyt banalne albo zbyt napuszone. Chciałabym zrobić wpis wyjątkowy bo o wyjątkowej osobie a raczej dwóch osobach…
Któregoś dnia w pracy Marta woła mnie do siebie i pokazuje pierścionek – cudo. Czy to TEN pierścionek o którym myślę? Marta przeszczęśliwa oświadcza, że Łukasz poprosił ją o rękę. I tak dzień za dniem przybliżał ich do momentu gdzie oboje stanęli przed sobą i w obecności rodziny i przyjaciół powiedzieli TAK. Wiedziałam, że Marta jest perfekcjonistką w każdym calu ale organizacja ślubu i wesela powodowała zawrót głowy. Było cudnie kochani. Pięknie dziękujemy, że mogliśmy być z Wami tego dnia. A poniżej pokazujemy kilka kadrów w dość nietypowej scenerii bo w wersji kart z fotoksiążki. Zapraszam także do obejrzenia całości materiału TU.
P.S. Ech i tak wyszło płasko ale zostawiam….


























































































































