logo

Archiwum kategorii ‘Wyjazdowo’

19-21 luty 2010, Wrocław. Miejsce w którym skondensowała się wybuchowa mieszanka wiedzy, osobowości, radości, spontaniczności… Niesamowici ludzie, niezapomniane trzy dni i zbyt szybko upływający czas – tak w kilku słowach można opisać to, co się tam działo.

Kochani, na następny zlot dojadę zawsze i wszędzie, choćby do Belfastu, Martin!

Poniżej kilka totalnie reporterskich klatek.

Zdjęcia ślubneForum reporterów ślubnychForum reporterów ślubnychForum reporterów ślubnychForum reporterów ślubnychForum reporterów ślubnychForum reporterów ślubnychForum reporterów ślubnychForum reporterów ślubnychForum reporterów ślubnychForum reporterów ślubnych

  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Yahoo! Bookmarks
  • Facebook
  • Gwar
  • Live
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • RSS

Nareszcie plenerowo

Jakub (7/06/2009)

Lało, lało i jeszcze raz lało… Maj dokuczył nam bardzo, i dopiero dziś udało nam się spotkać z naszą majową Para Młodą – Edytą i Michałem, aby zrobić parę zdjęć w plenerze. I powiem krótko: po dzisiejszym dniu Dominika dostała zakaz używania 135L, bo to co ona z nim wyprawiała to istne cuda. ;D Jak wrzucimy na bloga zdjęcia z tego pleneru to sami będziecie mogli ocenić jak magiczny to obiektyw.

A teraz… Do roboty!

PS: Jedno zdjęcie już obrobione. Co prawda to nie “magiczna sto-trzydziestka-piątka” ale za to miejsce magiczne. Przy okazji zmienił się trochę wygląd bloga, czyli: Wreszcie możemy umieszczać większe zdjęcia!

na schodach z Edytą i Michałem

na schodach z Edytą i Michałem

  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Yahoo! Bookmarks
  • Facebook
  • Gwar
  • Live
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • RSS

Czasem słońce, czasem deszcz

Jakub (24/05/2009)

Właśnie wróciliśmy ze wspaniałej imprezy, na którą zostaliśmy zaproszeni jako fotografowie przez Iwonę i Radka. Weekend zaczął się w piątek, kiedy to dotarliśmy do Sokołowa Podlaskiego. Cały czas zastanawiam się dlaczego podlaski, skoro jest na mazowszu. Może ktoś wie? ;)

Ale wracając do tematu. Dotarliśmy do Sokołowa i w tym momencie z pochmurnego dotąd nieba lunęło… Padało z przerwami przez cały wieczór który spędziliśmy z Iwoną i Radkiem oraz czworgiem Drużb w klimatycznej knajpce “Oliwka”. Padało oraz groźnie grzmiało przez całą noc, padało przed południem – w trakcie przygotowań u kosmetyczki i fryzjera, padało po południu… I gdy nadszedł czas błogosławieństwa… zza chmur wyjrzało piękne popołudniowe słońce i świeciło Młodym do samego wieczora. :)

Późnym wieczorem odprowadziłem Dominikę do hotelu i sam już wróciłem aby fotografować oczepiny. I wtedy to doświadczyłem czegoś niesamowitego! Zostałem totalnie zaskoczony i powiem szczerze, nigdy dotąd coś takiego mnie nie spotkało. Wyciągnięto mnie zza mojego stolika, posadzono między Parą Młodą i poczęstowano gorzałką. :D

Dlategoż wykorzystując moment chciałem bardzo, ale to bardzo podzękować za miło spędzony wieczór i gorąco pozdrowić Parę Młodą – Iwonę i Radka zwanego Oskarem, oraz Drużbów (w porządku alfabetycznym): Andrzeja, Annę, Dorotę oraz Piotra. ;)  Mam nadzieję że będziemy mieli jeszcze okazję oraz sposobność aby wspólnie spotkać się na innym weselu. :)

Cały reportaż z tej wspaniałej uroczystości już niebawem a Wam przedstawiam motyw który do niedawna był motywem przewodnim w mojej fotografii.

Sokołów Podlaski PKP

Sokołów Podlaski PKP

  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Yahoo! Bookmarks
  • Facebook
  • Gwar
  • Live
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • RSS

Podlasie

Jakub (2/05/2009)

Poniżej przedstawiamy kilka zdjęć z piątkowo-weekendowego wypadu na Podlasie. Zdjęcia monotemayczne, ale podczas naszej samochodowej wędrówki jedno miejsce urzekło mnie najbardziej swym klimatem – Grabarka.

A samo Podlasie… Kraina piękna. A wyjazd oprócz estetycznych dostarczył nam również mocniejszych wrażeń. Otóż jadąc w poszukiwaniu zaginionej w lesie cerkwi zakopaliśmy nasz samochód po osie w piachu. :) I tylko dzięki uprzejmości patrolu Straży Granicznej i ciągnika bardzo uprzejmego mieszkańca pobliskiej wioski udało nam się stamtąd wygrzebać. Gorąco Panów pozdrawiamy i dziękujemy za pomoc! :)

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka

Grabarka - nasz krzyżyk zostawiony w intencji

Grabarka - nasz krzyżyk zostawiony w intencji

Koterka

Koterka

bonus: Zakopany środek lokomocji

bonus: Zakopany środek lokomocji

  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Yahoo! Bookmarks
  • Facebook
  • Gwar
  • Live
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • RSS

Papierowa

Jakub (1/01/2009)

Odkąd się poznaliśmy Dominika marzyła aby stanąć na najbardziej wysuniętym na północ skrawku Polski. Morze to jej druga miłość – zaraz po mnie. :D Nic nie mówiąc mojej Małżonce zarezerwowałem przytulny pokoik w hotelu na przylądku Rozewie.

Pokój 426

Dokładnie rok wcześniej powiedzieliśmy sobie “tak” i było to cudowne miejsce do świętowania tej rocznicy, zwanej papierową.

Papierowa

Papierowa

Godzinami włóczyliśmy się po pustych plażach Bałtyku. Momentami mieliśmy wrażenie że jesteśmy tylko my i morze. Czasem tylko spotykaliśmy kogoś kto tak jak my delektował się zimowym klimatem Bałtyku.

zimowo, ale tylko nad morzem

Zimowo, ale tylko nad morzem

Obowiązkowo musielismy odwiedzić ukochane miasto Dominiki – Gdańsk. (to już kolejna jej miłość – mam nadzieję że ja wciąż jestem na pierwszym miejscu!) Po raz pierwszy udało nam się powłóczyć po Gdańsku nocą. Mariacka jest niesamowicie nostalgiczna i bajkowa.

Gdańsk nocą

Gdańsk nocą - ulica Mariacka

Po długich poszukiwaniach dokładnie w rocznicę (co do minuty!) naszego ślubu znaleźliśmy się w miejscu, w którym Polska wchodzi najdalej w morze.

przylądek Rozewie

przylądek Rozewie

Przy okazji tych wspominek życzymy Wam wszystkim dużo szczęśliwości i radości w obecnym już 2009 roku.

Dominika i Jakub Zarembscy

Dominika i Jakub

Dominika i Jakub

  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Yahoo! Bookmarks
  • Facebook
  • Gwar
  • Live
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • RSS