Zima w odwrocie. W troszkę cieplejsze dni odważyliśmy się wreszcie na pokazanie kilku kadrów z mroźnego pleneru Marty i Guy’a. Zapraszam do oglądania!







Zima w odwrocie. W troszkę cieplejsze dni odważyliśmy się wreszcie na pokazanie kilku kadrów z mroźnego pleneru Marty i Guy’a. Zapraszam do oglądania!







Dziś chciałbym zaprezentować wspaniałą parę, Martę i Guy’a, których uroczystość miałem okazję fotografować w ostatnią sobotę listopada 2009.
Dzięki nim po raz pierwszy byłem uczestnikiem ślubu udzielanego w dwóch językach – gdyż Guy jest Belgiem – a także wspaniałego wesela na którym oprócz tradycyjnych polskich zabaw tanecznych miałem okazję podziwiać taki fajny belgijski taniec angażujący wszystkich na sali. Aż nóżka sama chodziła… Tylko nazwa wyleciała z głowy, ale tu mam nadzieję że pomożecie. :)
Nie ukrywam, że fajnie byłoby kiedyś zrobić reportaż w Belgii, a tymczasem zapraszam do obejrzenia kadrów z tej wyjątkowej uroczystości. :)























Rypin, koniec sierpnia, wspaniała uroczystość Agnieszki i Tomka. Jednocześnie był to ostatni ślub w tym sezonie, na którym fotografowaliśmy razem z Dominiką.
Piękny, drewniany kościółek oczarował nas z zewnątrz. Niestety, czar prysł po wejściu do środka… Jedynymi otworami przez które wpadało światło słonecznego wtedy dnia były drzwi, a na domiar złego złośliwy chyba ksiądz zapalił jedynie dwa z czterech żyrandoli… Ciemno… Pomyśleliśmy: Niezły sprawdzian dla fotografa. No nic… ISO na maxa, przysłony na wartości minimalne i do dzieła…
Poniżej kilka zdjęć z tego magicznego dnia.
PS: Cieszymy się, że już w lutym zaczynamy kolejny sezon. I znów będziemy we dwoje.


















Z Kamilą i Michałem spotkaliśmy się na pustym dworcu kolejowym w Płońsku. Tym razem w zastępstwie Dominiki, której Staś nie pozwalał już zbytnio na szybkie działanie, towarzyszył mi mój kolega Bartek. No i oczywiście tym razem nie mogło obyć się bez przygód. Po plenerze, podczas jazdy aby uwiecznić przygotowania, Bartek… oblał swoją koszulę colą… Nie miał zapasowej, koszula była jasna, a plama duża. Tak więc pierwsze co zrobiliśmy po przyjeździe do Kamili, to była szybka przepierka i suszenie. Na szczęście był na to czas. A później… Masa emocji, piękne światło w malutkim kościółku, niesamowicie rodzinna uroczystość oraz czyste szaleństwo na weselu. Tradycyjnie kilka kadrów.
















W sierpniu miałem okazję fotografować uroczystość Joanny i Tomka. Już po pierwszym spotkaniu wiedziałem, że będzie się pracowało z tą parą młodą sprawnie, zabawnie i bezproblemowo. Joanna jest przepiękna kobietą więc zdjęcia jakby same się robiły. Młodzi dopięli wszystko na ostatni guzik. Było wytwornie i bardzo elegancko.
Bardzo się cieszę, że tego dnia mogłem być z Wami!
Poniżej kilka ujęć z reportażu i kilka z pleneru który miał miejsce tego samego dnia.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51