logo

Archiwum dla tagu ‘zdjęcia ślubne Katowice’

Kasia i Adam

Jakub (8/11/2009)

Staś śpi, czas uzupełnić blog. :)

Kolejna nasza sierpniowa para – Kasia i Adam. Wspaniały ślub w Katowicach, wesele w klimatycznej restauracji Marysin Dwór, plener w Górnośląskim Parku Etnograficznym oraz Gmachu Sejmu Śląskiego. Wspaniała Para Młoda, piękne kobiety, przystojni mężczyźni, zdjęcia naładowane masą emocji. A dla nas zupełnie nowe, ciekawe doświadczenie, gdyż tradycja ślubna na Górnym Śląsku trochę się jednak różni od tej, jaką mieliśmy przyjemność fotografować do tej pory.

Z Kasią i Adamem spotkaliśmy się dopiero kilka godzin przed ślubem, więc totalnym zaskoczeniem był dla nas fakt, że jednym ze świadków był Krzysztof – brat Adama – brat bliźniak. :) Na szczęście Panowie zadbali o to, aby móc ich odróżnić.

Tradycyjnie zapraszamy na kilka kadrów z tej uroczystości.

1

1

2

2

3

3

4

4

5

5

6

6

7

7

8

8

9

9

10

10

11

11

12

12

13

13

14

14

15

15

16

16

17

17

18

18

19

19

20

20

21

21

22

22

23

23

24

24

25

25

26

26

27

27

28

28

29

29

30

30

31

31

32

32

33

33

34

34

35

35

36

36

37

37

38

38

39

39

40

40

41

41

42

42

43

43

44

44

45

45

46

46

47

47

48

48

49

49

50

50

51

51

  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Yahoo! Bookmarks
  • Facebook
  • Gwar
  • Live
  • MySpace
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • RSS

Warszafka u Hanysów

Jakub (23/08/2009)

Zajechaliśmy w piątkowy wieczór do Katowic. “Skręć w lewo, skręć w prawo… jesteś u celu” mówi nawigacja… A jedyne co widzimy za oknem to mroczne uliczki Nikiszowca z przechadzającymi się grupkami dziwnie spoglądającej młodzieży… Hmm.. Gdzieś tutaj przecież jest nasz hotel… O, jest…

Podjeżdżamy pod samo wejście hotelu co by było bezpieczniej. Wysiadamy, robimy trzy kroki i… widzimy jedną wielką imprezę oraz słyszymy przekleństwa płynące z okien. Śląsk przywitał nas gorąco, ale w zbyt dosłownym tego słowa znaczeniu. :)

No nic, szukamy innego hotelu. Zrobiliśmy trzy kroki w tył i na szczęście dość spokojnym  okazał się być hotelik typu “późny Gierek” stojący tuż za płotem. A ja w tym momencie obiecuję sobie że jeśli następnym razem będziemy musieli spać daleko od domu, to będę rezerwował hotele bliżej centrum. :)

Następny dzień natomiast zrekompensował nam mroczne przywitanie. O Kasi i Adamie których znaliśmy tylko przez telefon i e-mail, a którzy okazali się wspaniałą Parą Młodą napiszemy przy okazji publikacji materiału z ich Ślubu, a w tym miejscu chcemy napisać o niesamowitych Ślązakach – Kasi, Darku i Szymonie z zespołu Be Happy, z którymi tak wspaniale się gawędziło że wszystkie przerwy w pracy na weselu bardzo szybko upływały. Było o niewolnicy Isaurze ze śląskim dubbingiem, o sosnowiecko katowickich animozjach, o tym że Warszafka i Hanysy to nie bardzo (mamy nadzieję że po tej nocy zmieniliście zdanie) i o ważnych kabelkach (specjalna dedykacja dla Darka). My bawiliśmy się przednio stąd mamy nadzieję jeszcze się z Wami spotkać w równie miłych okolicznościach. :) Być może “Be Happy” zawita w Warszawie. Pozdrawiamy serdecznie!

A w niedzielny poranek Nikiszowiec wydał się jednym z najbardziej klimatycznych miejsc jakie było nam dane oglądać na Śląsku.

Nikiszowiec

Nikiszowiec

  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Yahoo! Bookmarks
  • Facebook
  • Gwar
  • Live
  • MySpace
  • Technorati
  • del.icio.us
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • RSS